28 sierpnia 2008 roku wczesnym rankiem członkowie zespołu „Na Chwila”, zgodnie z coroczną tradycją, wyruszyli na „podbój” Śląska. Już od kilku lat w nagrodę za całoroczną pracę biorą udział w całkowicie sponsorowanych wycieczkach, które tematycznie są związane z przeszłością i teraźniejszością regionu.
W tym roku celem zainteresowań dzieci i młodzieży stała się historyczna stolica Śląska – Wrocław. Od wieków ważny ośrodek kulturalny, naukowy, polityczny i gospodarczy. Organizatorką i „szefową” całego przedsięwzięcia była pani Angela Szewczyk, zaś „opiekuńcze’ obowiązki wzięły na siebie pani dyrektor Wioletta Myśliwy i pani Karina Dombrowska.
A teraz my uczestnicy tego atrakcyjnego wyjazdu. Może rozpoczniemy od końca, wnioskiem?
Wrocław jest przepiękny, zachwycający, urokliwy i tajemniczy, szczególnie jego historyczna część. Warto tu przyjechać i to wszystko zobaczyć. Z prawdziwym podziwem i niedowierzaniem obejrzeliśmy „Panoramę Racławicką” monumentalne dzieło polskich malarzy batalistów, projektodawcy Jana Styki i słynnego Wojciecha Kossaka. Ten wspaniały obraz powstał „ku pokrzepieniu serc” w roku 1894 we Lwowie, gdzie udostępniono go szerokiej publiczności. Po wojnie, podobnie jak większa część zbiorów Ossolineum, w 1946 roku przeniesiony do Wrocławia. Tutaj „Panorama” została przedstawiona zwiedzającym dopiero w roku 1985. W ten sposób wielka atrakcja starego Lwowa stała się cenionym obiektem przyciągającym turystów z całego świata do Wrocławia. „Panoramę” obejrzeli m.in. Jan Paweł II oraz. holenderska królowa Beatrix.
Po Wrocławiu oprowadzała nas z prawdziwym znawstwem i znajomością rzeczy, popartą licznymi ciekawostkami i dowcipami pani Grażyna Gawrzyńska. Zwiedziliśmy Muzeum Narodowe, Ratusz - najwspanialej zachowaną budowlę gotycką w Europie Środkowej, Ostrów Tumski, Katedrę św. Jana Chrzciciela, byliśmy również na tarasie wieży katedralnej skąd podziwialiśmy wspaniałą panoramę Wrocławia. 
Wielka atrakcją był również dla nas Ogród Botaniczny, gdzie spotkaliśmy się z rzadkimi okazami roślin i mieliśmy okazję zobaczyć nagrywanie scen do kolejnego odcinka „babskiego” serialu „Pierwsza miłość”. Na koniec oczywiście wizyta w Mc Donaldzie „ku pokrzepieniu” ciała. W pogodnym nastroju w rozśpiewanym autobusie wróciliśmy wieczorem do domu.





